Piątek, 31 października 2014. Imieniny: Urbana, Augusta, Krzysztofa
Kontakt
rss
Nowa Ostrołęka
wersja mobilnareklama

Ciężkie dni dla surowych rodziców

2012-04-16 10:56
BH
bh - tvn

- Na koniec powiem – pocałujcie mnie w d… Podziękowałem w efekcie za to wszystko czego mnie nauczyli – skomentował Dawid, który trafił do gospodarstwa surowych rodziców  w Wydmusach. Zbuntowany imprezowicz i rozpieszczona nastolatka – czy surowym rodzicom z Wydmusów udało się wpłynąć na ich zachowanie? Odpowiedzi szukali dziś dziennikarze „Dzień Dobry TVN”.

Patrycja nie robiła w domu nic. Była typową rozpieszczoną nastolatką, za którą w domu mama robiła wszystko. Do programu zgłosiła się sama, by zobaczyć jak żyją inni ludzie. Najtrudniejsze, jak sama mówiła było dla niej umycie podłogi i obieranie ziemniaków.

- W programie po raz pierwszy myłam podłogę i obrałam swojego pierwszego ziemniaka. To były trudne czynności – skomentowała 17-latka. Trudno jednak uwierzyć, że 17-letnia dziewczyna nic kompletnie nie robiła w domu i proste czynności sprawiają jej kłopot. Realia jednak w jakich żyje nastolatka są z goła inne niż większości społeczeństwa.

Chłopak zaniedbywał naukę na rzecz imprez nie chcieli trafić na farmę, jednak trafił i programowym rodzicom, Elżbiecie i Mirosławowi Żebrowskim sprawił wiele kłopotów. Nie obyło się bez nerwów, których w programie nie było aż tak widać. Surowi rodzice starali się wstrzymywać emocje, to jednak przy ciągłym buncie Dawida było niezmiernie trudne. Doszło nawet do ucieczki Dawida, który po dobie wrócił z powrotem na farmę. – W programie nie było to widoczne. Kiedy wyszedłem z domu, mimo interwencji surowych rodziców, przełom nastąpił dopiero po upłynięciu doby – skomentował nastolatek.

Zasady panujące w domu surowych rodziców? – Nie wolno pic alkoholu, palić, nie ma dostępu do komputera. Modlimy się, nie przeklinamy – te wydawać by się mogło proste zasady sprawiły najwięcej trudności nastolatkowi.

- Współczujemy rodzicom – z wielką troską skomentowali na koniec surowi rodzice.

W dwa tygodnie Elżbieta i Mirosław Żebrowscy próbowali nadrobić całe lata zaniedbań wychowawczych nastolatków. To jednak, w sytuacji, gdy ma się do czynienia ze zbuntowanym nastolatkiem jest niemożliwe. Nagranie do programu to było trudne emocjonalnie doświadczenie dla surowych rodziców z Wydmusów.

Komentarze (1)

Dodaj komentarz
Oceń artykuł:
-1
+1
0 (0)
~jagoda (2012-04-16 11:15)
IP: *.*.66.235
dziwny program, na mnie nie robi żadnego wrażenia, wychowujemy tak naprawdę poprzez dawanie przykładu.Jeśli rodzice tych dzieciaków tez podobnie postępowali to chociaż mówili coś innego i tak bez efektu.To tak jak, dziecko bite będzie biło.Pamiętam program, gdzie matka zostawiała nastolatkę samą tygodniami w domu.Te dzieciaki potrzebują miłości, bycia z nimi i codziennie mówmy im,że je Kochamy!!!
Odpowiedz
Zgłoś do moderacji
-1
+1
0 (0)

Używamy cookies w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.